Jak
zwykle chodziłam sobie po mieście tym swoim " atrakcyjnym"
krokiem.Byłam bardzo zadowolona ponieważ co chwilę zerkali na mnie
chłopacy z pożądliwym wzrokiem.Oh gdyby tylko wiedzieli kim jestem <
uśmiecha się do siebie> .
- Bardzo przepraszam -powiedział jeden umięsniony mężczyzna który " niechcąco" wpadł na Katherine
-Na przyszłość proszę uważać jak pan chodzi -powiedziała z kpiną Kath.
-Czyżby nie w humorku? - powiedział coraz bardziej pewny siebie chłopak
-Czy ty wiesz z kim rozmawiasz? - powiedziała zdenerwowana Katherine
-Oczywiście że wiem.Katherine prawda?
-Tak....? Skąd mnie znasz?-powiedziała Katherine
Byłam
coraz bardziej zaniepokojona tym że ten chłopak mnie skądś zna.Z upływu
czasu byłam okropnie wściekła że nie spojrzałam na początku temu
facetowi w twarz.
-Oh moja kochana Katherine.Nic sie nie zmieniłaś a
nawet powiem że z każdym dniem piękniejesz kochanie...Nawet nie wiesz
jak tęskniłem-powiedział chłopak delikatnie biorąc twarz Katherine w
swoje ręce
-Klaus - wyszeptała cicho Kath
Nie wiedziałam co mam
powiedzieć zamurowało mnie.Stałam i patrzyłam sie na niego jak
głupia.Wystraszyłam się .Ten wampir ściga mnie przez ponad 500
lat.Nic sie nie zmienił nadał był całkiem przystojnym,umięsnionym
mężczyzną." Katherine opanuj się!!! Ten wampir tak długo cie ścigał a ty
komplementy prawisz " -mówił głos w mojej głowie
-No to teraz sie zabawimy złotko-powiedział Klaus
Nagle
poczułam ból na prawej ręce.Dalej nie wiem co było.Straciłam
przytomność.Widziałam tylko ciemność.Nie wiem jak długo to trwało ale
obudziłam sie w jakiejś komnacie.To pomieszczenie było jeszcze z
1423r.Bardzo dobrze pamiętam ten styl,aż za dobrze.Najgorsze było to że
gdy sie odwróciłam,ujrzałam Klausa.Moje przeczucia sie
sprawdziły,zaczął sie koszmar.Ale czy aby napewno? Coś dziwnego poczułam w sercu..czy to był strach?

Nie ma takiego słowa jak ''chłopacy'' - to tak na przyszłość.
OdpowiedzUsuńhttp://verbenawillnotkillme.blogspot.com/2013/03/the-life-of-katherine-pierce-rozdzia-1.html Zapraszam od wczoraj zaczęła tworzyć opowiadanie o Katherine od samego początku - dosłownie +nowe postacie.
OdpowiedzUsuń