Miło cię poznać piłkarzyku
No nie powiem.Mam szczęście jak nie wiem.Jeszcze nie dawno o nim myślałam a tu proszę.
- O przepraszam nie widziałem cię.Nic ci nie jest? - zapytał z troską brunet
- Nie.Spokojnie wszystko dobrze - uśmiechnęłam się do niego
Był bardzo przystojny i wysoki.Dobrze zbudowany.
- A tak wogóle to jestem Robert- powiedział podając mi dłoń
- Katherine - równierz podając dłoń
- Wiesz, muszę już lecieć mam trening za 10 minut.Zobaczymy się później? -spytał
- Oczywiście - odparłam
- Podasz mi numer swojego telefonu?
- Tak , jasne prosze - Robert szybko przepisał numer i powiedział że niedługo zadzwoni
Będzie świetna zabawa.Wystarczy kilka miłych słówek a już będzie mój.
Po dwóch godzinach dotarłam do mojego cudownego domu.Było tak ciepło że postanowiłam wziąć kąpiel w dużym basenie na podwórku.Szybko przebrałam się w strój i weszłam do wody.Odrazu wymyśliłam wspaniały plan jak uwieść naszego Roberta.Z zamyśleń wyrwał mnie nie kto inny jak nasz poważny Elijah.
- Jak tam zakupy?
- Wiesz że właśnie się relaksowałam a ty mi przeszkodziłeś
- Och przepraszam nie wiedziałem- zaśmiał się
- Coś się stało że przyszłeś?
- Nie nic .Przyszłem sobie popatrzeć na ładne widoki
- Ohh naprawde? Widać też jesteś spięty.Potrzebny ci masaż na sądzisz?
- Nie dziękuje.Ale napewno niedługo skorzystam
Wieczorem zadzwoniła do mnie..uwierzycie??? Elena.Ciekawe co mi ma do powiedzenia.
- Słucham - odparłam jak gdyby nigdy nic
- Co ty najlepszego robisz? Klaus jest wkurzony i ma ochote was pozabijać a ty sobie wyjeżdżasz od tak . Jeszcze na własnym weselu.Opanuj się wkońcu - krzyczała Elena do słuchawki
- Posłuchaj mnie ty mała zdziro.Po pierwsze chciałam ci oznajmić że nie jesteśmy na " t" .Po drugie nie wrzeszcz na mnie bo inaczej obiecuje do ciebie przyjechać i osobiście utnąć ci język a z twojego ciała zrobić sobie ciasteczka a później zjeść.
- Co? Przecierz byliśmy przyjaciółkami.Tak myślałam - odparła smutno Elena
- Przyjaciółkami? Kochana nie widywałabym się z tobą wogóle przy ludziach przy zmysłach.Ubierasz się jak stara panna z 30 - toma kotami - zasmiałam się a później rozłączyłam
Żałosne.Westchnęłam.Kilka minut późnej zadzwonił do mnie Lewy.Długo kazał mi czekać aż za długo.Teraz tylko trzeba wcielić mój plan w życie i dzisiejszą noc spędzić w mieszkaniu naszego sławnego piłkarza.
- Katherine? -zapytał
- Tak to ja.Już myślałam że nie zadzwonisz.- uśmiechnęłam się w duchu do siebie
- Obiecałem przecierz.Mam pomysł może spotkamy się u mnie? Mieszkam niedaleko.Kilka ulic dalej
- To ja będę za 15 minut u ciebie pa
- Pa
Hmm... teraz trzeba sie przyszykować. Ubiorę sobie moją czarną sukienkę którą dzisiaj kupiłam.
oraz czarne szpilkiEfekt był wspaniały.A teraz czas na rozpoczęcię mojego planu .
Pod 10 minutach byłam już pod domem Lewego.Chwilę później się zjawił i otworzył mi drzwi do swojego mieszkania.
Miał przepiękny dom ,jednak mój był oczywiście najlepszy.Chwilę później jedliśmy wspaniałą kolacje.Były tam oczywiście świece i panował romantyczny nastrój.Nie powiem że było nie miło.Poprostu takie coś to nie moja bajka.Po kolacji rozmawialiśmy trochę i piliśmy szampana.Gdy byłam pewna że był już u granic możliwości zaczęłam całować go zachłannie.Chłopak widocznie nie mógł mi się oprzeć i zaczął na mnie napierać.Z szybkością zdjęłam jego koszule a później dalszą część garderoby natomiast on nie był mi dłużny.Niedługo później nasze ubrania były w całym domu.Nim spostrzegłam byliśmy juz w jego sypialni, całkiem ładnej. A później wylądowaliśmy w łóżku.Zanim przeszliśmy do sedna zauważyłam jego zdjęcia z pewnie jego dziewczyną.Albo on ją zdradza albo własnie z nią zerwał i nie zdążył wyrzucić jej zdjęcia.Bardziej jednak skupiałabym się na tym pierwszym.Ach ci piłkarze.Może są przystojni ale za grosz rozumu - pomyślałam.Trzeba przyzać że seks z nim był jak bitwa secesyjna.Ciekawa jestem kiedy zajrzy tu jego dziewczyna.
-____________________________________
Rozdział taki powiedzmy luźny.Nie chcę narazie wszystkiego zaczynać .Wolę powoli wszystko rozegrać niż wszystko naraz a później jest to niezruzumiałe.Po za tym jestem wdzięczna za wasze komentarze.To mój pierwszy blog więc bardzo zależy mi na wszystkim i jeszcze coś.Nie, nie piszę sobie sama komentarzy.Rozumiem że każdy sobie mysli co chce i nie chcę tutaj nikogo obrazić.Ale ja naprawdę aż tak nie zniżyłabym się do takiego niskiego poziomu.Poprostu czekam i czytam wasze komentarze.A jeśli jest ich mało to czekam trochę i jest ok.I jeszcze coś.Przepraszam za błedy!!!! Zawsze to sprawia mi najbardziej problemy.Nie dziwie się że z dyktand same czwórki hehee :) Ale co tam ciesze się ze mam ten mój ukochany blog i mogę się dzielić z wami wszystkim :D miłego dnia !!
Katherine <3




Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńFajny rozdział czekam na następny.
OdpowiedzUsuńZajebiście ,że tak potraktowała Elene Kath kocham Katherine,ale mam nadzieję ,że nie bedzie z tym Robertem Lewandowskim.Wspaniały rozdział.
OdpowiedzUsuńSuper rozdział,ja tam nie lubie ogólnie piłkarzy ,ale fajny ten rozdział.I też mam nadzieje ,że Kath nie będzie z tym piłkarzem.Wolę żeby była z Damonem czy Elijah'em.
OdpowiedzUsuńPieprzyć ich niech będzie z Klausem . ♥
UsuńSuper rozdział ja tam nie mam nic do piłkarzy,ale wolę żeby Kath nie była z nim.
OdpowiedzUsuńFajny rozdział
OdpowiedzUsuńMi ten rozdział się nie podoba ,bo nienawidzę piłkarzy.Ale to już moje zdanie.
OdpowiedzUsuńWspaniały
OdpowiedzUsuńFajny rozdział
OdpowiedzUsuńJa nienawidzę piłkarzy i ten rozdział mi się nie podobał.Był zbyt fantastyczny i niemożliwy w stosunku do serialu.Ale po za tym ładnie piszesz ten blog i jest naprawdę fajny.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział! :D
OdpowiedzUsuńTy chyba na prawdę sama dodajesz te komentarze. Ktoś zwrócił uwagę ,że co minute to już odstęp są . Rozdział mi się nie podoba .Wszystko było fajne ale musiałaś Lewego dodać to przekreśliło to opowiadanie . Przesadziłaś . Tak strzelił dupek 4 gole i wielki szał. Teraz same sezonowce nawet w tym serialu to zrobiłaś . Te komentarze są badziewne . Zastanów się . Jesteś jeszcze małym dzieckiem . Od początku tego ślubu mi się przestał podobać ten blog . A piszę z anonima bo nie mam konta , a jak komuś to przeszkadza to niech blogerka zablokuje - proste.
OdpowiedzUsuńNomm zgadzam się całkowicie.Od kiedy dodała tego lewego to już zrobiło się takie fantastyczne ,że łee ten blog schodzi na psy od tego slubu jest beznadziejny i po prostu głupi.Ja też nie mam żadnego beznzdziejnego konta i piszę z Anonima!
Usuńaha i jeszcze zapomniałam dodać ,że Klaus jest głupi i nigdy nie pasował do Katherine więc nwm co w nim widzicie nigdy nie powiedział do niej nic miłego i ją więził,więc nwm jak to możliwe ,że chciał wg z nią być
UsuńKlaus kochał się w niej kiedy była człowiekiem .
UsuńDobra pora na odrobinę szczerości . Ten blog przestał mi się podobać po tym rozdziale z ślubem i kiedy Katherine zaczęła się przyjaźnić z Klausem . Skopałaś to Lewym . Teraz można powiedzieć ,że jesteś sezonowcem . Mogłaśn jak już dodać go wcześniej nie teraz gdy strzelił królewskim te 4 gole. Ja jestem za Real Madryt to prawdziwy klub. A Lewy zaczął się wszystkim podobać dlatego ,że strzelił i jeszcze jest przystojny .
OdpowiedzUsuńJa tez jestem za Realem Madryt <3
UsuńPoprawka kiedy Katherine zaczęła się przyjaźnić z Eleną .
UsuńWłaśnie mam dość komci typu:Fajny blog ,wspaniały,ekstra.Moim zdaniem od tego zasranego ślubu ten blog stał się beznadziejny sama już przestałam go czytać ,bo był taki nudny.Cały ten blog był jeszczę git ,ale skopałaś go lewym tak jak mówi Katherine Pierce.Ja tam nie mam nic do piłkarzy ,ale jestem za Realem Madryt mimo to nie przeszkadza mi niczym Lewy,ale do blogu o wampirzycy i to jeszcze Katherine on no proszę.To tak jakby Damon zaprzyjaźnił się z Adele ,albo z Piszczkiem ,czy jak mu tam.Ja tam nie lubię Lewgo ,ale nic do niego nie mam choć idiota szczelił moim 4 gole.Real to prawdziwy klub ,który robił Barce jak chcę i nagle miał zły dzień,a wszczyscy o Lewandowski szczelił królewskim 4 gole jaki on silny itp.Przecierz każdy kibic Realu Madryt wie ,że Cristiano Ronaldo,Pepe czy Kaka mogliby go zrobić jak chce i szczelić z 15 goli.Aha i piszę z anonima bo nie mam żadnych kąt na internecie i się nimi nie szczycę.Pozdro Angelika
OdpowiedzUsuń