Nie zostawiaj mnie
Postanowiłam że pójdę do Klausa i porozmawiam z nim wbrew tym co mówił Elijah.Kiedy weszłam, poszułam jakby świat zawirował.Zobaczyłam całującego się bez opamiętania Klausa, o dziwo z Tatią.Poczułam ukłucie w sercu, złość, żal, rozczarowanie.Wszystko naraz.Nie wiedziałam co powiedzieć.W głebi serca czułam, że Klaus może wrócić do Tati ponieważ bardzo ją kiedyś kochał i chyba nadal tak jest ... Ale i tak miałam nadzieje że to mnie kocha, nie ją.Że to ja jestem tą jedyną, którą kocha do szaleństwa.
- Witaj Katherine - powiedziała widocznie zadowolona z siebie Tatia
- Chyba przeszkadzam - odpowiedziałam, próbując powstrzymać łzy, jednak chyba zdążyła zobaczyć że to wszystko mnie zabolało
- Nie, Kath prosze zaczekaj, wszystko ci wytłumacze - próbował mnie przekonać Klaus ale ja już nie słuchałam
- Przestań, zrozumiałam już.Byłeś ze mną ponieważ przypominałam ci Tatię
- To nieprawda, daj mi to wytłum...- jednak nie dałam mu dokończyć
- Nie będę ci już więcej przeszkadzać - przyjechałam wyraz twarzy pełen bólu - chciałam się pożegnać - skłamałam, ale co miałam zrobić?
Po chwili już mnie nie było.Zobaczyłam jeszcze uśmiechającą się Tatię, która była widocznie zadowolona że odsunęłam się z jej drogi
***********************
- Co ja zrobiłem ? - złapałem się za głowę
- Oh przestań, dobrze wiemy że oby dwoje tego chcieliśmy, pragnąłeś tego, wiem to - powiedziała zalotnie,gładząc mój policzek
- Zraniłem ją
- Przecierz jej nie kochasz, kochasz mnie i tylko mnie, dobrze o tym wiesz
Po chwili Tatia była już we mnie wtulona.A ja tylko myślałem co zrobić.
***************************
Biegłam przed siebie nie zwarzając na innych ludzi.Chciałam być sama i wszystko sobie przemyśleć.Tatia niszczy moje życie.Chociarz, w głębi czułam że coś miedzy nimi nadal jest jednak nie chciałam w to wierzyć.Skuliłam się przy jakimś ogromnym drzewie. Podkuliłam nogi i patrzyłam w dal.
- Czyżbyś już widziała Klausa i Tatie? Ślicznie razem wyglądają nie prawdaż? - powiedział Elijah
Usiadł koło mnie i dotknął mojego policzka.
- Widzę że bardzo się z tego cieszysz - odpowiedziałam
- Nie, ja poprostu stwierdzam fakty.Po za tym wiesz, że ja nigdy bym cie tak nie potraktował
- Przestań,znowu wracasz do tego tematu - powiedziałam beznamiętnym tonem
- Wiesz, przepraszam cię za to jak cie potraktowałem ale bolał mnie widok ciebie i Klausa...
- To i tak nic nie zmieni, Klaus woli Tatie -powiedziałam i opuściłam głowe w dół
- Hej..- powiedział czule Elijah i zmusił mnie bym spojrzała w jego oczy.- Wszystko będzie dobrze.Mój brat nie zasługuje na ciebie i nie zasługuje na twoje łzy kochanie- popatrzył na mnie czule
- Może masz racje, ale ja nadal go kocham i to wszystko tak cholernie boli - powiedziałam z rozpaczą
- Wiem, słonko, wiem ale z czasem ból minie.Zobaczysz, że wszystko się ułoży.Wiem że nie chcesz teraz tego słyszeć ale wiedz, że zawsze będę cię kochać ąż po wieczność, możesz na mnie liczyć w każdej sytuacji
- Dziękuje - powiedziałam i wtuliłam się w Elijah.
Postanowiłam sobie że teraz będę zachowywać się jak gdyby nic między mną a Klausem nie było.Elijah powiedział że może wrócimy do starego zachowania.Ja będę na zawnątrz nadal wredną suką a będąc daleko Klausa, znowu miła i sympatyczną dziewczyną która ma uczucia.Niech on też cierpi.Widok jego i Tati bardzo mnie zabolał ale nie dam mu tego poznać.
3 dni później
-Katherine, czy możemy porozmawiać - powiedział Klaus
- A czy ty nie mógłbyś się zamknąć i łaskawie zejść mi z oczu?- odpowiedziałam
- Między mną a Tatią nic nie ma to był wtedy jeden jedyny raz gdy ją pocałowałem.Boli mnie to wszystko.Boli mnie to że znowu zachowujesz się jak...
- Jak kto? No dokończ.Może miałeś na mysli : jak sadystyczna suka, zdzira - zapytałam zadowolona z swojego pytania
- Przestań, w głebi serca wiem że tak nie jesteś i mnie kochasz - odpowiedział
- Oooo, przestań bo zaraz mi się ciebie szkoda zrobi- zakpiłam
Przeżuciłam swoje loki do tyłu i z gracją wyszłam na zewnątrz.Nie miałam ochoty z nim rozmawiać a tym bardziej go widzieć.
*****************
- Cześć skarbie - powiedziała zalotnie Tatia
- Spadaj - odpowiedziałem oschle
- Oh Klaus i znowu zaczynasz? Tak długo się nie widzieliśmy- powiedziała podchodząc do mnie
- Dobrze wiesz że kocham Katherine, nie ciebie
- Oszukujesz samego siebie- dotknęła mojego policzka jednak zaraz odrzuciłem jej rękę
- Co ma ona czego ja nie mam?
- Ona jest kochająca, czuła, troskliwa i nie jest samolubna tak jak ty - powiedziałem
- Czyżbyś już zapomniał że to ona była twoim wrogiem nr 1?
- Nie, wiem o tym ale od uczucia nienawiści do uczucia miłości bardzo blisko
Tatia popatrzyła na mnie wrogo i odeszła
*******************
- Stefan wiesz może gdzie podział się Damon? Jest jakiś taki nieobecny - powiedziała Elena
- Nie wiem , ale masz racje.Odkąd pojawiła się znowu Katherine, Damon stał się jakiś inny- powiedział Stefan
- A ty co o tym myślisz?
- Myślę że Damon nadal kocha Katherine i nie moze pogodzić się z tym że jest ona z Klausem - powiedziała Caroline
- Poprawka, była z Klausem - doszedł nas głos Damona
- Jak to była z Klausem? - odezwała się Booni
- Przez Tatie, Katherine zerwała z nim, widziała jak się całują - powiedział Damon
- Wiedziałam że Klaus się nigdy nie zmieni, a to kretyn tu mówi jej kocham cie a tu całuje się z byłą
chyba raczej już z dziewczyną - odparła wściekle Caroline
- Może Katherine nas wszystkich skrzywdziła ale każdy potrzebuje drugiej szansy.Ona się zmieniła i to widać a Klaus to podły drań który igra z uczuciami- powiedziała Elena a wszyscy się z nia zgodzili
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Co prawda rozdział mi się podoba :) a wy co myslicie o zachowaniu Katherine? Czy Tatia wkońcu odejdzie? Czy moze Elijah i Damon będą walczyli o względy Kath? A na koniec zdjęcie Kath i Elijah
***************************
Biegłam przed siebie nie zwarzając na innych ludzi.Chciałam być sama i wszystko sobie przemyśleć.Tatia niszczy moje życie.Chociarz, w głębi czułam że coś miedzy nimi nadal jest jednak nie chciałam w to wierzyć.Skuliłam się przy jakimś ogromnym drzewie. Podkuliłam nogi i patrzyłam w dal.
- Czyżbyś już widziała Klausa i Tatie? Ślicznie razem wyglądają nie prawdaż? - powiedział Elijah
Usiadł koło mnie i dotknął mojego policzka.
- Widzę że bardzo się z tego cieszysz - odpowiedziałam
- Nie, ja poprostu stwierdzam fakty.Po za tym wiesz, że ja nigdy bym cie tak nie potraktował
- Przestań,znowu wracasz do tego tematu - powiedziałam beznamiętnym tonem
- Wiesz, przepraszam cię za to jak cie potraktowałem ale bolał mnie widok ciebie i Klausa...
- To i tak nic nie zmieni, Klaus woli Tatie -powiedziałam i opuściłam głowe w dół
- Hej..- powiedział czule Elijah i zmusił mnie bym spojrzała w jego oczy.- Wszystko będzie dobrze.Mój brat nie zasługuje na ciebie i nie zasługuje na twoje łzy kochanie- popatrzył na mnie czule
- Może masz racje, ale ja nadal go kocham i to wszystko tak cholernie boli - powiedziałam z rozpaczą
- Wiem, słonko, wiem ale z czasem ból minie.Zobaczysz, że wszystko się ułoży.Wiem że nie chcesz teraz tego słyszeć ale wiedz, że zawsze będę cię kochać ąż po wieczność, możesz na mnie liczyć w każdej sytuacji
- Dziękuje - powiedziałam i wtuliłam się w Elijah.
Postanowiłam sobie że teraz będę zachowywać się jak gdyby nic między mną a Klausem nie było.Elijah powiedział że może wrócimy do starego zachowania.Ja będę na zawnątrz nadal wredną suką a będąc daleko Klausa, znowu miła i sympatyczną dziewczyną która ma uczucia.Niech on też cierpi.Widok jego i Tati bardzo mnie zabolał ale nie dam mu tego poznać.
3 dni później
-Katherine, czy możemy porozmawiać - powiedział Klaus
- A czy ty nie mógłbyś się zamknąć i łaskawie zejść mi z oczu?- odpowiedziałam
- Między mną a Tatią nic nie ma to był wtedy jeden jedyny raz gdy ją pocałowałem.Boli mnie to wszystko.Boli mnie to że znowu zachowujesz się jak...
- Jak kto? No dokończ.Może miałeś na mysli : jak sadystyczna suka, zdzira - zapytałam zadowolona z swojego pytania
- Przestań, w głebi serca wiem że tak nie jesteś i mnie kochasz - odpowiedział
- Oooo, przestań bo zaraz mi się ciebie szkoda zrobi- zakpiłam
Przeżuciłam swoje loki do tyłu i z gracją wyszłam na zewnątrz.Nie miałam ochoty z nim rozmawiać a tym bardziej go widzieć.
*****************
- Cześć skarbie - powiedziała zalotnie Tatia
- Spadaj - odpowiedziałem oschle
- Oh Klaus i znowu zaczynasz? Tak długo się nie widzieliśmy- powiedziała podchodząc do mnie
- Dobrze wiesz że kocham Katherine, nie ciebie
- Oszukujesz samego siebie- dotknęła mojego policzka jednak zaraz odrzuciłem jej rękę
- Co ma ona czego ja nie mam?
- Ona jest kochająca, czuła, troskliwa i nie jest samolubna tak jak ty - powiedziałem
- Czyżbyś już zapomniał że to ona była twoim wrogiem nr 1?
- Nie, wiem o tym ale od uczucia nienawiści do uczucia miłości bardzo blisko
Tatia popatrzyła na mnie wrogo i odeszła
*******************
- Stefan wiesz może gdzie podział się Damon? Jest jakiś taki nieobecny - powiedziała Elena
- Nie wiem , ale masz racje.Odkąd pojawiła się znowu Katherine, Damon stał się jakiś inny- powiedział Stefan
- A ty co o tym myślisz?
- Myślę że Damon nadal kocha Katherine i nie moze pogodzić się z tym że jest ona z Klausem - powiedziała Caroline
- Poprawka, była z Klausem - doszedł nas głos Damona
- Jak to była z Klausem? - odezwała się Booni
- Przez Tatie, Katherine zerwała z nim, widziała jak się całują - powiedział Damon
- Wiedziałam że Klaus się nigdy nie zmieni, a to kretyn tu mówi jej kocham cie a tu całuje się z byłą
chyba raczej już z dziewczyną - odparła wściekle Caroline
- Może Katherine nas wszystkich skrzywdziła ale każdy potrzebuje drugiej szansy.Ona się zmieniła i to widać a Klaus to podły drań który igra z uczuciami- powiedziała Elena a wszyscy się z nia zgodzili
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Co prawda rozdział mi się podoba :) a wy co myslicie o zachowaniu Katherine? Czy Tatia wkońcu odejdzie? Czy moze Elijah i Damon będą walczyli o względy Kath? A na koniec zdjęcie Kath i Elijah

Fantastyczne rozdziały
OdpowiedzUsuńZrób tak, żeby Kath była z Damonem ;)
Pozdrawiam :*
A potem wróci do Klausa :)
OdpowiedzUsuńJakie to fantastyczne , czekam na następny rozdział!!
OdpowiedzUsuńwspaniały rozdział
OdpowiedzUsuń♥
OdpowiedzUsuń